Tekst alternatywny

Kluby „GP” zagrożeniem dla opozycji?


Takie tam… deliberacje…
Kluby „GP” zagrożeniem dla opozycji?

To, co wydarzyło się na spotkaniu Platformy Obywatelskiej w Tarnowie, świadczy o jednym, ci ludzie nic nie rozumieją z otaczającego ich świata. Otóż jeden ze zwolenników PO, sfrustrowany sytuacją swojej ukochanej partii, wpadł na pomysł, że trzeba „pokonać te całe kluby »Gazety Polskiej«”. Im się wydaje, że klubowiczów można zastraszyć, do czegoś zmusić, zneutralizować. Chcą pokonać kilkanaście tysięcy patriotów, którzy zdecydowali się pracować dla dobra Polski, nie oczekując w zamian żadnych profitów. To przekracza możliwości ich percepcji, ponieważ wszystko, co robią, ogranicza się do partykularnych interesów. Próbują naśladować kluby „GP” jak Rafał Trzaskowski, który chciał powołać oddolny (sic!) ruch obywatelski pod nazwą Nowa Solidarność i pierwsze rozmowy przeprowadził z Borysem Budką w… siedzibie PO. Pamiętam, jak próbowano założyć kluby „Gazety Wyborczej”. W jednej z kawiarni w Krakowie zbierali się ludzie pod banerem „GW”. Byłem zaskoczony frekwencją, ale po dwóch tygodniach, przechodząc obok, zobaczyłem, że w kawiarni jest pusto. Zainteresowany zapytałem kelnera, co się stało. Ten tylko smutno się uśmiechnął i powiedział, że nie ma nikogo, bo skończyły się darmowe ciastka.

Ryszard Kapuściński

Albicla.com/RyszardKapuscinski

źródło: Gazeta Polska Codziennie

Felieton_RK_20.07

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress