Tekst alternatywny

Koval

Wrzutka

Koval

Z rosnącym przerażeniem zauważam, jak w ciągu ostatnich miesięcy mój felieton zmienia się w kącik pożegnań ludzi mi bliskich, ważnych, nietuzinkowych. Dopiero co pożegnałem Andrzeja Zaorskiego, Tadzia Rossa… Teraz Mirek Kowalski – mój redaktor, wydawca, przyjaciel, intelektualny kumpel i towarzysz podróży po świecie.

Tego lata zaliczyliśmy wspólnie zieloną o tej porze roku Islandię i dyszącą słońcem Andaluzję, planując na zimę wypad na Zanzibar. Ale czy można cokolwiek zaplanować? Mirek niechętnie wysuwał się na pierwszy plan, nie chwalił osiągnięciami w podziemnym ruchu wydawniczym i naziemnej działalności Nowej, gdzie był wydawcą Tadeusza Konwickiego i całej plejady młodych autorów fantastyki, debiutujących pod szyldem SuperNowej. To on zbudował obecną pozycję Andrzeja Sapkowskiego, wydając kolejne tomy „Wiedźmina”, i walnie przyczynił się do przemiany piszącego te słowa z żartobliwego radiowca w pisarza. Co zresztą obu kosztowało mnóstwo pracy. Mirek bowiem nie tylko poprawiał, prostował, wymuszał zmiany, lecz także nękał mnie swoistymi „listami hańby”, zestawiając wszystkie lapsusy autora z opracowywanego tekstu. Było to drastyczne, ale skutkowało! Koval nie dbał o możnych tego świata, potrafił skrytykować „Sylwestra w Zakopanem”, jadąc pociągiem wynajętym przez prezesa Kurskiego, a zarazem ciepło promować nieopierzonych kandydatów do nagrody Złotej Ryby, w której kapitule zasiadał. Kochał film, kolekcjonował białą broń i lgnął do ciekawych ludzi, nie bacząc na ich koneksje. Będąc znakomitym reportażystą w pierwszym „Tygodniku Solidarność”, zrezygnował z pisania na rzecz bycia redaktorem, uważając (niesłusznie!), że są lepsi od niego. Nie wydał fantastycznych rozmów, jakie przeprowadzał z wielkimi postaciami polskiej emigracji w Londynie. Kochał życie. Niekoniecznie ze wzajemnością. Pod pozorami szorstkości, czasem zgryźliwości, kryły się dobre serce i szlachetna dusza. A przede wszystkim tak trudny do odnalezienia w tych czasach rozum – który rozwinął się przede wszystkim w prawej półkuli. Dla mnie pozostanie człowiekiem niezastąpionym.

Marcin Wolski
albicla.com/MarcinWolski
źródło: Gazeta Polska | www.gazetapolska.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress