Tekst alternatywny

Modlitwa i znicze pod Pomnikiem Losów Ojczyzny w 77. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej w Dzierżoniowie

Modlitwa i znicze pod Pomnikiem Losów Ojczyzny w 77. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej w Dzierżoniowie

Jak co miesiąc spotkaliśmy się przed Pomnikiem Losów Ojczyzny w 77. miesięcznicę tragedii smoleńskiej. Zapaliliśmy znicze i odmówiliśmy 10. Różańca Św. w intencji tragicznie zmarłych uczestników lotu polskiego Tu-154 do Smoleńska na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Zginęło w niej 96 osób, wśród nich: prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące. Przyczyny katastrofy do dzisiaj nie zostały wyjaśnione, jest jednak nadzieja, że po zmianie rządu już wkrótce dowiemy się prawdy. O czym w apelu KGP mówi Ryszard Kapuściński:

Nasza droga do wyjaśnienia prawdy o tragedii z dziesiątego kwietnia 2010 r. zbliża się do końca. Wkrótce poznamy bardzo istotne informacje na ten temat. Powstają pomniki ofiar tej tragedii. Jest nadzieja, że powstanie i ten najważniejszy – na Krakowskim Przedmieściu. Walcząca z tym symbolem prezydent Warszawy odejdzie w całkowitej niesławie. Czekaliśmy na to sześć lat, ale można powiedzieć, że tylko sześć lat. Na pogrzeb żołnierzy wyklętych trzeba było czekać aż lat siedemdziesiąt. Ich prawdziwych pogrzebów doczekały się często dopiero wnuki. Nasza walka choć męcząca i wieloletnia dała nam poczucie ogromnej satysfakcji. Powstają książki i filmy odsłaniające prawdę o tragedii smoleńskiej. Dzisiaj ukrywają się ci, którzy o Smoleńsku kłamali. Dołączyli do niechlubnej galerii zdrajców i katyńskich kłamców.

Bóg dał nam dożyć owoców naszej walki. Te sześć lat było jedynie wielką próbą charakteru.

Dzieło jeszcze nie zostało skończone i w drodze nie można się zatrzymać. Widać już jednak cel tej wędrówki. A nasi polegli przywódcy z nieba dziękują nam za wytrzymałość, wiarę i niezłomną walkę. Zachowaliśmy się jak trzeba.

Kazimierz M. Janeczko

Rzecznik prasowy Klubu GP Dzierżoniów

dzierzoniowii_2016_09_10_5 dzierzoniowii_2016_09_10_1 dzierzoniowii_2016_09_10_2 dzierzoniowii_2016_09_10_3 dzierzoniowii_2016_09_10_4

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress