Tekst alternatywny

NOWY SĄCZ im. J. Olszewskiego | Spotkanie z Robertem Bąkiewiczem

Na zaproszenie naszego Klubu Gazety Polskiej w Nowym Sączu im. Jana Olszewskiego, gościł Prezes Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz.

Spotkanie z Robertem Bąkiewiczem to było ponad dwie godziny dobrej rozmowy o Polsce! 

Robert Bąkiewicz słynie z dużego temperamentu politycznego, który przysparza mu tyle samo gorących zwolenników co i zagorzałych przeciwników. Mieliśmy tego dowód na sądeckich forach internetowych, kiedy to kilka dni temu ukazała się oficjalna zapowiedź wczorajszego spotkania. Ileż to wylało się słów krytyki pod adresem Roberta Bąkiewicza i organizatora spotkania. Ileż było apeli nawołujących do odwołania spotkania, bo faszyzm, bo nacjonalizm i wszystkie inne nieszczęścia miały spaść na Nowy Sącza wraz z przyjazdem tutaj Roberta Bąkiewicza. Oficjalnie cenzura w Polsce dokonała swego żywota bodaj w połowie 1990 roku. To blisko 40 lat temu. Jej duch w narodzie jednak nie zaginął i miewa się wyśmienicie. Że wolność słowa i zgromadzeń? Nie wolno! Przecież to Bąkiewicz! A może by tak najpierw przyjść, wysłuchać i później osądzać i opisywać w mediach? To dla wielu ponad ich siły…

Robert Bąkiewicz ma twarde i zdecydowane poglądy. I nie waha się mówić wprost i nazywać rzeczy po imieniu. I tak też było na wczorajszym spotkaniu, kiedy mówił o zagrożeniach, które czyhają na Polskę nie tylko ze strony putinowskiej Rosji, ale też tych, których powinniśmy się obawiać, niestety, ze strony Unii Europejskiej. 

Z Rosją, która od setek lata była naszym wrogiem,sprawa jest w naszej świadomości prosta. Wiadomo, wojna to dramat, pożoga i śmierć. To przemawia do naszej wyraźni aż nadto. Żyją jeszcze pamiętający sowieckie hordy maszerujące przez Polskę w latach 1944-45. Nasze pokolenie zaś dobrze pamięta Armię Czerwoną, de facto, okupującą nasz kraj do 1993 roku. To wschód.

Ale jest też i zachód. I Unia Europejska, do której wstąpiliśmy na początku XX wieku. Czy dziś, po ponad 20 latach Unia Europejska jest tą samą Unia do której wstępowaliśmy. Otóż nie. Czy wstąpienie Polski do UE przyniosło nam wszystkim korzyści. Bez wątpienia tak. Ale czy kierunek, w którym obecnie zmierza UE możemy jako Polacy przyjmować bezkrytycznie. Zdecydowanie nie! 

I w sporej części właśnie o tym było wczorajsze spotkanie. Robert Bąkiewicz mówi twardo i zdecydowanie. Ten sposób artykulacji może się komuś nie podobać, ale nie sposób przejść obok tego co R.Bąkiewicz mówi, obojętnie.

Wstępowaliśmy do Unii, która była Europą ojczyzn i zostawiała każdemu z jej członków bardzo duży zakres swobód i poszanowania odrębności i narodowych tożsamości. Dziś, niemalże z miesiąca na miesiąc, tej wolności i swobody lawinowo nam ubywa. I to w każdym obszarze, począwszy od religii, na gospodarce skończywszy.

I miejmy nadzieję, że m.in. dzięki takim spotkaniom jak to wczorajsze z Robertem Bąkiewiczem, przestaniemy patrzeć na Unię przez różowe okulary, zaczniemy od niej wymagać i nie wstydzić się krytyki, wtedy, kiedy na to zasługuje.

Jako kolejne pokolenia Narodu, który ma za sobą ponad 1000 – lenią historię, mamy obowiązek zadbać o podmiotową rolę i pozycje Polski w Unii Europejskiej! I mamy też prawo wymagać, aby nas tam tak traktowano i uszanowano nasze narodowe dziedzictwo!       

Tekst, foto – Sylwester Adamczyk      

Klub „Gazety Polskiej” w Nowym Sączu im. Jana Olszewskiego