Tekst alternatywny

TYCHY | Pielgrzymka dziękczynna do św. Andrzeja Boboli za wybór Prezydenta


W sobotę, 23 sierpnia, z Tychów wyruszyła pielgrzymka dziękczynna za wybór Prezydenta Karola Nawrockiego do Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie na Podkarpaciu. Pielgrzymkę zorganizowały Klub „Gazety Polskiej” w Tychach oraz Stowarzyszenie „Rodzina i Tożsamość”.

Droga była daleka, dlatego pielgrzymi wyjechali autobusem już o godzinie 5:30 rano, docierając na miejsce około 10:30. O godzinie 11:00 w kaplicy na „Bobolówce” odprawiona została specjalna Msza Święta w intencji Ojczyzny oraz dziękczynna za wybór Prezydenta Karola Nawrockiego. Eucharystii przewodniczył ks. Józef Niżnik, proboszcz i kustosz parafii.

Piękna homilia odnosiła się do wartości, jakimi są Ojczyzna i Wiara. Przewodnikiem rozważań był św. Andrzej Bobola, patron Polski, który na przestrzeni wieków wielokrotnie objawiał się wiernym. Doświadczył tego także ks. Józef Niżnik, gdy przybył do parafii jedynie na krótkie zastępstwo, a ostatecznie pozostał w niej już ponad 40 lat.

Jak wspomina objawienia w wywiadzie dla „Aleteia”, nocny przybysz zjawiał się zawsze o godz. 2:10, pukając do drzwi. Niekiedy przychodził dwa razy w tygodniu, innym razem przez dwa miesiące się nie pojawiał. Milczał. „W noc 16 maja 1987 roku odważyłem się wreszcie zapytać tajemniczą postać: ‘Kim jesteś i czego chcesz?’. Usłyszałem odpowiedź: ‘Jestem św. Andrzej Bobola, zacznijcie mnie czcić w Strachocinie’. To przecież w liturgii dzień, w którym wspomina się tego męczennika” – relacjonował ks. Niżnik.

Św. Andrzej Bobola – patron Polski

Andrzej Bobola, XVII-wieczny jezuita, żył w bardzo trudnych czasach. Głosił piękne, płomienne kazania i ewangelizował prawosławnych. Za swoją gorliwość, oddanie Bogu i wierność Kościołowi zapłacił najwyższą cenę. W 1657 roku został schwytany przez Kozaków, którzy bestialsko go torturowali, aż w końcu zamordowali. Zanim skonał, podobnie jak Jezus na krzyżu – wybaczył swoim prześladowcom.

Objawienia św. Andrzeja Boboli rozpoczęły się w Pińsku, a później było ich wiele. Męczennik ukazał się ojcu Marcinowi Godebskiemu, rektorowi Kolegium Jezuickiego w Pińsku, nakazując odnalezienie swojego umęczonego ciała. Po jego odnalezieniu okazało się, że nie uległo ono rozkładowi.

W 1819 roku św. Andrzej objawił się Ojcu Alojzemu Korzeniewskiemu , przepowiadając, że nadejdzie wielka wojna, ale po niej Polska odzyska niepodległość. Po kanonizacji i sprowadzeniu jego relikwii do Polski w 1938 roku zaczął ukazywać się księżom w Strachocinie, budząc u świadków strach i respekt.

Św. Andrzej Bobola szczególnie umiłował Polskę. Jego miłość do Boga i Ojczyzny sprawiła, że był gotów na największe poświęcenia. Wierzymy, że nie ustaje w orędowaniu za naszą Ojczyznę, a świadomość wsparcia tak wielkiego świętego daje Polakom nadzieję na duchowe odnowienie narodu oraz odwrócenie zależności kraju od niemieckiej irosyjskiej dominacji. Potrzebne jest jednak duchowe odnowienie narodu. Podczas zwiedzania „Bobolówki” dotarłem do stacji „Ecce Homo” w której pod obrazem wizerunku zakrwawionego Chrystusa w koronie cierniowej widniej napis „ Polska racja stanu polega na dobru absolutnym daru życia” .

Janusz Jabłoński

KLUB „GAZETY POLSKIEJ” TYCHY