Tekst alternatywny

TYCHY | Projekcja autorska filmu „Lawina”


W poniedziałek 13 marca, Klub Gazety Polskiej w Tychach wraz z tyską radną Prawa i Sprawiedliwości Aleksandrą Wysocką Siembigą zorganizował pokaz autorski filmu Lawina. Autorem filmu jest Jędrzej Lipski, który wziął udział w pokazie, zabrał głos i odpowiedział na dużą ilość pytań padających z sali.

„Lawina” to  dokument fabularyzowany, który opowiada o losach działającego na Podbeskidziu oddziału Narodowych Sił Zbrojnych, dowodzonego przez Henryka Flamego ps. Bartek. Odział działał na Podbeskidziu a rejonem jego działania, była Żywiecczyzna, rejon Bielska Białej, Czechowic, Węgierskie Górki, Milówki itd. Oddział został zinfiltrowany przez agenta UB o ps. Lawina (Henryk Wendrowski),  misterny plan UB polegał na zorganizowaniu w kilku etapach  pozornej ewakuacji na zachód w rejon Opola, tam wycieńczonych drogą żołnierzy Bartka podtruto i często podczas snu dokonano pojmania lub od razu egzekucji. Dwie  takie wywózki się powiodły, jednak z jednej żołnierz jednego z pododdziałów „Bartka” ocalał i uciekł, dotarł do Bartka i przekazał co się stało.

Kapitan Henryk Flame był żołnierzem Września 1939, dwukrotnie zestrzelonym pilotem wojskowym.  Zgrupowanie „Bartka” było świetnie zorganizowane, całkowicie pozbawione anarchii, „Bartek” zarządzał zdecydowanie  i profesjonalnie, ponieważ jego wiedza wojskowa pozwalała na samodzielne funkcjonowanie. Oddziały były dobrze uzbrojone i umundurowane.

3 maja 1946 roku zagrał komunistom na nosie, organizując w Wiśle defiladę z okazji 3 maja. Akcja pomimo pozornie szalonej, okazała się sukcesem i była doskonale przygotowana, żołnierze biorący udział w defiladzie mieli ochronę innych oddziałów, a milicja nie wychylała nosa z posterunków i koszar, bojąc się konfrontacji z tak dobrze zorganizowanym wojskiem.

W latach 1945 i 1946 oddziały „Bartka” dokonały 340 akcji. Zgrupowanie „Bartka” liczyło ponad 300 żołnierzy. Mówiło się, że nie było na Podbeskidziu, rodziny, z której ktoś nie byłby w oddziale Henryka Flamego. W 1947 roku ujawnił się na mocy amnestii a 1 grudnia 1947 roku podczas pobytu w barze na zaporą w Zabrzegu, został zabity, przez milicjanta strzałem w plecy.  Bartek jest pochowany na cmentarzu parafialnym w Czechowicach.

Cześć jego pamięci.

KLUB „GAZETY POLSKIEJ” TYCHY